Starego młyna czar i przyjaźń

Młyn który przez przypadek mogliśmy obejrzeć w okolicy Ojcowa pachniał starością, był tajemniczy, pełen półcieni i promieni słońca chcących usilnie wtargnąć do środka. Niezwykle czułam się tam dobrze…trochę jakbym cofnęła się do innych czasów, gdzie wszystko wyglądało i działało inaczej, gdzie człowiek był bardzo istotnym elementem tego, co powstaje. Od dawna mamy sentyment do takich miejsc, bo bardzo fascynują i pociągają pewną tajemniczością. Młyn ten należy do osoby prywatnej, która prowadzi gospodarstwo agroturystyczne, więc nie jest dostępny dla każdego turysty przechadzającego się po tych okolicach, a szkoda bo naprawdę warto go zobaczyć. Czas kiedy tam byliśmy był dla nas niezbyt łatwy bo mieliśmy dość płomienną przygodę z naszym autem, ale przyjazd naszych przyjaciół i urok miejsca dały nam chwilę na złapanie oddechu i przemyślenia. Dzięki Asia, Beata, Kuba i Darek, że jesteście 🙂


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *