Nurtujące pytania

Nasz młodszy syn (4 lata) od sezonu grzybowego bardzo intensywnie studiuje atlas grzybów. Padają tylko dwa najważniejsze pytania -czy jest trujący czy nie i czy to jest „umomor”, co wymaga od nas pogłębiania wiedzy o grzybach które do tej pory omijaliśmy w lasach 🙂 dzieci w ten sposób wymagają od nas wiedzy którą na nowo musimy posiąść ……..:) To zdjęcie zostało wykonane w górach kiedy Mikołajek był jeszcze w brzuszku i to właśnie jemu dedykuję ten post.


kolory i widoki

okropny listopad, dzień krótki i czas płynie jak szalony…wszystkimzaczyna brakować słońca i pozytywnego myślenia dlatego przesyłam wam troszeczkę tych promieni i trochę kolorów za którymi tęsknimy. Zdjęcia zostały wykonane nad Balatonem


czekając na lato

Od zawsze powtarzam że moim marzeniem jest przenieść się do jakiegoś ciepłego kraju lub …..do Holandii i kiedyś na pewno zrealizuję to marzenie.Zdjęcia które dzisiaj prezentuje pochodzą z 2012 r. …patrząc na mojego Olka dzisiaj widzę jak szybko upływa nam czas i rosnące dzieci są tego najlepszym zwierciadłem. Dlatego kochani chwytajcie każdą chwilę swoim aparatem (nawet tym w telefonie) by potem móc wrócić do tych najpiękniejszych wspomnień.


pesto z pokrzywy – d’Urtica

Zastanawiacie się co możecie wprowadzić zdrowego i naturalnego do swoich posiłków? a może pesto z pokrzywy?czy da się to jeść? może warto spróbować czegoś innego…pokrzywy są jeszcze na łąkach i w lesie więc zakładajcie kalosze i rękawice, zerwijcie 4 pokaźne okazy tej roślinki. W gorącej wodzie należy gotować pokrzywkę przez minutkę albo dwie. Podgotowane roślinki układamy na ręcznikach papierowych lub wykorzystujemy wirówkę do sałaty. Kolejny etap to siekanie pokrzywy i mieszanie jej  najlepiej w moździerzu  z ok. 35 g orzeszków piniowych, 2 łyżkami startego sera np. parmezanu, 3 ząbkami czosnku, niewielką ilością pieprzy oraz z oliwą z oliwek. Smacznego 🙂


autumn flowers

W niedzielne słoneczne popołudnie pojechaliśmy całą rodzinką na spacer i pokusiła nas stara droga wiodąca do starej osady zwanej „lesicą” (niem. Waldvorwerk Ransern) za Rędzinem (Wrocław). Przyznaje że podobają nam się takie miejsca gdzie czas stanął w miejscu i można na chwilę zatrzymać pędzące myśli….tam własnie tak jest. Więc zamiast kolejnej przejażdżki wałami nad Odrą polecam przejechanie się rowerkiem z aparatem i dobrym obuwiem :)Po tej wycieczce stwierdziliśmy , że musimy tam jeszcze wrócić